Pokonuję schematy i zmieniam programy według, których żyłam większą część mojego życia. Staram się żyć holistycznie, w zgodzie ze sobą, podnoszę swoją świadomość i zdobywam to, co było dla mnie kiedyś niedościgłym marzeniem…
Sylwia Michalska
Cykl obrazów „Światłomrok – blask i cień przebudzenia”
Cykl obrazów „ŚWIATŁOMROK – BLASK I CIEŃ PRZEBUDZENIA” jest podróżą pomiędzy światem widzialnym a tym, którego nie da się dotknąć, choć nieustannie czujemy jego obecność. To opowieść o człowieku stojącym wobec zmian, które czasem rozrywają go od wewnątrz, a jednocześnie oczyszczają, pozwalając na rozkwit i rozwój. O sile, która rodzi się z bezsilności. O świetle, które przenika nawet najbardziej ciemne przestrzenie życia. To zupełnie inny wymiar moich obrazów – bardziej głęboki, bardziej zmysłowy, bardziej eteryczny.
Chciałabym przenosić widzów do przestrzeni, których nie możemy dosięgnąć, które są ulotne, a jednocześnie dostępne dla nas, gdy głęboko wierzymy w siebie, swoje cele, marzenia i mamy serce pełne miłości. Wierzę, że manifestujemy to, co jest w naszych myślach i emocjach.
Struktura i złoto
Obrazy te powstały w dialogu między zmienną strukturą, a siłą złota. Są to abstrakcje organiczne, przypominające kosmiczne, dalekie przestrzenie. Praca z fakturą i strukturą była dla mnie podróżą w głąb. W miejsca, które na pierwszy rzut oka wydają się nieokiełznane i chaotyczne, ale jednak mogę je uporządkować, ponieważ mam w sobie wiarę i moc. Każdy obraz jest jak mikroświat, w którym światło złota i cień barw tworzą własną dynamikę. Gdzie światło przecina mrok. To kolekcja bardzo bliska mojej duszy, bo w chaosie zawsze potrafię znaleźć swoją drogę.
Każda faktura, każdy ślad pędzla czy szlachetnego pigmentu jest zapisem czasu, śladem naszej obecności. W kosmicznych przestrzeniach, które są tłem obrazów, zostawiamy ślad swojego bytu. Złote odłamki życia. Tam zapisana jest nasza historia i przyszłość. Połączenie z tą potężną siłą otwiera umysł, poszerza wyobrażenie na temat swój i tego, co dookoła. Moim zdaniem światło i cień to twórcy potencjału. Cień nie ogranicza, lecz staje się przestrzenią narodzin światła. Złote refleksy, które przebijają ciemniejsze warstwy struktur, symbolizują moment przebudzenia – chwile, w których coś wewnątrz zaczyna się ujawniać, nabiera nowego znaczenia i przynosi nowe możliwości. To moment, kiedy mówi do nas dusza.
Obrazy strukturalne z tej kolekcji są mięsiste, bogate, intensywne. Struktura potrafi oddać to w sposób prawdziwy. Pozwala na emocjonalny odbiór dzieła, nawet jeśli nie dotykamy płótna, nasze oczy „czują” jego strukturę. Dzięki temu obraz staje się czymś więcej niż dekoracją – staje się medytacyjnym punktem, który oddziałuje w indywidualny i właściwy dla nas sposób. Kolorystyka jest bardzo głęboka, iście jesienna, bo to moja najnowsza fascynacja: brązy, a nawet czerń, bordo, śliwkowe odcienie i fiolet, ciemna zieleń, khaki, rudości, ugier czy pomarańcz… Są to barwy bardzo głębokie, tajemnicze i otwierające wyobraźnię.
Są zmysłowe jak kobieta. Pobudzają do refleksji i wiem, że każdy odbiorca zinterpretuje je we właściwy dla siebie sposób. Mają nieść siłę i moc. Wiarę, że nawet wtedy, gdy jest ciężko, kosmiczna energia będzie nas wspierać i wytyczać drogę do gwiazd.
Już niedługo cała seria obrazów z tego cyklu znajdzie się na stronie i social mediach. Tymczasem maluję, tworzę, przenoszę się w rejony, gdzie dawno nie byłam. Sprawdzam, co się we mnie zmieniło. Odkrywam i nie mam pojęcia, gdzie mnie to zaprowadzi?
One thought on “Światłomrok – cykl obrazów Sylwia Michalska”
Comments are closed.