Galeria obrazów abstrakcyjnych

Galeria obrazów abstrakcyjnych

Zajmuję się malowaniem obrazów już dobrych klika lat, właściwie niedługo stuknie nam 10 lat w tej fascynującej współpracy mojej wrażliwości, wyczucia estetycznego i kreatywności. Galeria obrazów abstrakcyjnych w Olsztynie na dniach będzie miała swoją trzecią miesięcznicę istnienia. Moje obrazy jednym mogą się podobać, innym mniej. Prawda jest taka, że kilkaset moich dzieł już zdobi domy, biura, i inne przestrzenie w Polsce, Europie i w USA. Czyż nie jest to miara mojego sukcesu? Pewnie jest i będą tu tacy, dla których osiągnięcia podobne do moich, to spełnienie marzeń. Ja jednak wciąż nie jestem pewna. Odwiedzają mnie zwątpienie, frustracja, brak wiary, powątpiewanie z swój potencjał. I pewnie takie dni też są potrzebne, ktoś rzeknie. Zgodzę się z tym. Może to taka kolej rzeczy…

Proces tworzenia

Może tak jest, bo przecież po burzy, wychodzi słońce, tak i po trudnych dniach bez chęci do pracy, przychodzą takie, kiedy sama rwę się do roboty. Obserwuję to u siebie i już powinnam zapamiętać, że jest to pewna prawidłowość. Rzeczywiście tak jest. Po cięższych chwilach, przychodzę te lekkie. Po dniach, w których trudno o inspirację, nadchodzi na przykład wyjątkowo słoneczny poranek, dzięki któremu inna kolorystyka niż dotąd, pcha mi się na płótno. Biorę odcienie zieleni, żółci i ochry. Maluję natchniona energią przemiany.

Inspiracja

Mimo trudności życiowych, które, umówmy się nikogo nie omijają, ciskam na płótno plamy w tak intensywnych kolorach, że sama w to nie dowierzam. Powstają dwa oryginalne obrazy. Co było inspiracją? Nie, tym razem nie natura. To strumień świadomości w danej chwili. Głęboka, symboliczna chęć zmiany swojego losu, czy też postrzegania rzeczywistości w nico bardziej przyjazny sposób. To pogoń za optymizmem. Potrzeba świeżości. Wiara w to, że przecież musi być dobrze, lepiej, najlepiej… Pamięć o tym, że ufam. Albo przypomnienie, że ufać powinnam, bo te błyszczące promienie słońca przypominają mi o tym, niosąc swą wyjątkowo silną energię odnowy.

Dyptyk, czyli dwa obrazy

Namalowałam dwa obrazy, które mogą być wyeksponowane razem jako dyptyk lub osobno, bo w obu konfiguracjach pięknie się prezentują. Aby sprawdzić, czy rzeczywiście mają taką moc, o której piszę, zapraszam do Galerii obrazów abstrakcyjnych w Olsztynie, gdzie można te i inne prace podziwiać i kupić. Zatytułowałam je dla mnie symbolicznie na tamten moment, mianowicie „Kiedy przyjdzie dobry czas”. Oba obrazy mierzą po 100x50cm. To kompozycje wertykalne. Mają sporo struktury, co jest wynikiem moich eksperymentów, o których pisałam tutaj OBRAZY ZE STRUKTURĄ.

„Kiedy przyjdzie dobry czas I” 100x50cm 2024r.

obraz do salonu

„Kiedy przyjdzie dobry czas II” 100xI50cm 2024r.

obrazy do salonu

Jak kupić obraz?

Obrazy z zakładki OBRAZY NA SPRZEDAŻ kupisz bezpośrednio u mnie, pisząc lub dzwoniąc. W zakładce KONTAKT znajdziesz potrzebne informacje, jak skontaktować się ze mną. Obrazy mają adnotację o wielkości, cenie i kolorystyce. Natomiast na FACEBOOKU i INSTAGRAMIE możesz śledzić aktualności z mojej pracowni.