Złote obrazy Sylwii Michalskiej
Maluję tak, jak czuję…
Niedawno inny artysta, który porzucił tę piękną dziedzinę sztuki, by zająć się czymś innym w życiu, próbował udowodnić mi, że moje malarstwo nie ma wartości. I pojawił się konflikt. Czy możemy ingerować w czyjąś twórczość? Czy możemy nakazać jej wyglądać tak lub inaczej? Czy artysta powinien malować w ciszy i skupieniu? Jak negatywna opinia innych wpływa na nasze samopoczucie i poczucie wartości?
Przecież twórczość wypływa z nas artystów, jest czymś tak bardzo indywidualnym, osobistym i nie ma tu granic. Artyści tworzą z różnych pobudek, mają coś do przekazania światu albo sobie. Malarstwo ma dla mnie moc uzdrawiania. Pojawiło się w moim życiu wtedy, kiedy miało się pojawić, by pomóc mi przejść przez jego pewien trudny etap. I zostało ze mną. Malarstwo to proces. Oprócz tego, że proces twórczy przy sztaludze, do którego potrzebne są umiejętności techniczne, to również proces duchowy. Dojrzewam do pewnych kompozycji, barw, konstrukcji. Rejestruję widoki natury, ludzi, emocje, wrażenia. Zapamiętuję jak się czuję w różnych momentach mojego życia. Zbiór tych doświadczeń powoduje, że maluję w swoim stylu, tak, jak potrafię, by oddać to, co odczułam, zobaczyłam. Czasami wracam do tego, co było, jak w życiu, kiedy rozpamiętujemy jakieś historie. Innym razem, tworzę coś, co jest nowe, w innej kolorystyce, świeże, zaskakujące. Może zaskakiwać tylko mnie, bo tylko ja mogę bezpośrednio poczuć prawdę, która idzie za kolejnym, namalowanym przeze mnie obrazem. Jeśli ma wpływ na emocje innych, to jest dla mnie ogromny sukces.
Moje obrazy, oprócz tego, że mogą zdobić domy, mają również swoją symbolikę, właściwą dla mnie. Jeśli odbiorca widzi w nich coś dla siebie, jestem wdzięczna za to, że potrafię tak malować. Moje malarstwo jest bardzo osobiste. Każdy artysta ma własną drogę i uważam, że nie można ingerować w to, którą drogą podąża. Każdy artysta wyraża się w swój indywidualny sposób.
Złote obrazy Sylwii Michalskiej
Wszystkie motywujące komentarze, słowa zachwytu są dla mnie na wagę złota. Bardzo to doceniam i cieszy mnie każde słowo, dzięki któremu mogę jeszcze bardziej uwierzyć w siebie jako człowieka i artystkę. Tysiące osób obserwują moją stronę w mediach społecznościowych i angażują się w to, by napisać mi motywujący komentarz. Setki osób kupiło moje obrazy. To budujące. Teraz mamy inne możliwości łączenia się z naszymi odbiorcami, poza galerią. I to jest wspaniałe. Jestem wdzięczna za to, że potrafię, mogę i robię to, co kocham.
Dziękuję kochani
Sylwia
A to moje miejsce, w którym maluję. Jeśli chcesz mnie odwiedzić, zapraszam. Pracownia znajduje się w Olsztynie na Warmii, przy ulicy Żeromskiego 24m. Zadzwoń i umów się na spotkanie, by zobaczyć obrazy i porozmawiać o sztuce.