W oddali, w oknie małego domu na lekkim wzgórzu, lśni delikatnie światło. Prowadzi do niego kręta droga, wijąca się pomiędzy pagórkami spowitymi listopadowym wiatrem. Zapada zmierzch. Jutro chyba spadnie pierwszy śnieg. W wyobraźni widzę już jak błyszczy na tych warmińskich wzniesieniach, które kiedyś chciały być górami. Gałęzie drzew wystukują ciężki rytm, wtórują im liście, szeleszcząc złowieszczo. Światełko w tym ciemnym tunelu jesieni zapali się zawsze, kiedy będziesz odważna.
„Duchowe ognisko” 60x90cm 2022r.

Inne moje obrazy możesz zobaczyć na łamach BLOGA. Zachęcam Cię również do śledzenia mediów społecznościowych FACEBOOK i INSTAGRAM.
Piękny świat nierzeczywisty. Dla mnie bajkowy połączenie zimy i wiosny. Pragnienie powrotu do szczęścia.A może dzieciństwa. Jednocześnie pragnienie zwycięstwa nad mrokiem. Jak to byłoby wspaniale wrócić do punktu wyjścia. Spokój i niepokój. Co dalej…
Przepiękny komentarz, głęboki i poetycki. Dziękuję serdecznie.