Obrazy ze złotym akcentem są w mojej galerii widoczne od kilku lat. Zmienia się jedynie technika, w której je wykonuję. Uwielbiam ten kolor. Daje głębię i przestrzeń. Wzbogaca kompozycję, a także nadaje blasku. Jest pięknym wykończeniem obrazu, jego detali i szczegółów kompozycji. Podkreśla głębię przestrzeni, jak również ociepla kolory.
Obrazy ze złotem pasują do różnych wnętrz. Salon czy sypialnia albo hol wcale nie muszą być urządzone w złocie, aby taki obraz idealnie wpasował się stylistycznie. To może być ciekawy dodatek kolorystyczny do stonowanych pomieszczeń. Lubimy przebywać w domu, który jest łagodny i ma przyjemne barwy. Ponadto obrazy ze złotem pasują do wnętrz monochromatycznych czy urządzonych w ciepłej tonacji. Możliwości aranżacji jest wiele.
„Ozłocić codzienność” 120x120cm, akryl na płótnie 2025r.
Obraz strukturalny, z efektem złocenia
„Ozłocić codzienność” 120x120cm
„Droga do zapomnienia” 80x160cm
„Magiczne brzegi warmińskich jezior” 120x90cm
„Letni śpiew skowronka” 100x100cm
„Na warmińskiej orbicie” 130x100cm
Galeria obrazów abstrakcyjnych
Pragnę, by moje obrazy przynosiły dobrą energię, refleksję i radość. Niech cieszą tych, którzy doceniają mój styl i talent. Jeśli podoba się Wam moje malarstwo zapraszam do galerii tu – GALERIA OBRAZÓW NA SPRZEDAŻ. Wszystkie moje prace znajdują się tu – GALERIA OBRAZÓW. Jeśli macie pytania dotyczące obrazów, cen, zamówień, chętnie na nie odpowiem w wiadomościach prywatnych, w mediach społecznościowych lub w mailu. Zachęcam również do rozmowy telefonicznej. Dane kontaktowe są tu – KONTAKT
Media społecznościowe
Staram się aktywnie prowadzić media społecznościowe i serdecznie Was tam zapraszam. Chciałabym, aby moje wysiłki były docenione. Zachęcam do zostawiania serduszek, komentarzy i udostępniania moich treści. Piszę FACEBOOKA i INSTAGRAMA. Publikuję tam wszelkie informacje oraz aktualności. Wrzucam zdjęcia z pracy w galerii, podczas malowania, tworzenia, i mojej codzienności. Będzie mi bardzo miło Was u siebie gościć.
Gdzie kupić oryginalne obrazy? Maluję obrazy od około ośmiu-dziewięciu lat. W 2016 roku miałam już na swoim koncie pierwsze sprzedaże i obrazy na zamówienie oraz wystawę grupową w Katowicach w 2017r. Moja firma obchodziła w lutym tego roku trzylecie istnienia. Od 2016 roku przeszłam długą drogę, zarówno artystyczną jak i osobistą. Bardzo dużo się wydarzyło dobrego, o złym wolę nie wspominać. „Droga artysty” to nie tylko książka Julii Cameron, którą po sześciu latach kończę czytać. To również droga każdego z nas, artystów, którzy zdecydujemy się pokazać swoje prace innym. Mierzymy się wówczas z opinią i oceną, krytyką lub zadowoleniem obserwujących. Trafić do serc swoich odbiorców jest wielką sztuką. Sprawić, by nasze dzieła trafiły w gust i smak tych, którzy na nie patrzą… To nasze być albo nie być w świecie sztuki.
Jak to się robi, czyli gdzie powstawały moje obrazy?
Od początku własnej drogi, tworzyłam w domu. Malowałam w salonie lub wyznaczonym do tego miejscu w kolejnych mieszkaniach, gdzie się przeprowadzałam. Zaczynałam w Pszczynie, na środku salonu ochlapana farbą podłoga i sztaluga, o którą wszyscy domownicy się potykali. Tak zaczyna chyba każdy artysta… Miałam epizod katowicki, gdzie usilnie chciałam rozwinąć swoje życie artystyczne. Poległam. Potem, w ferworze zmian osobistych, malowałam w Działdowie, w mieszkaniu mojego partnera, tym razem w kuchni. Po burzliwych latach, w końcu nastała stabilizacja. W wynajętym mieszkaniu niedaleko dworca w Olsztynie, miałam swój mały, twórczy azyl w części salonu. Zajmował chyba 6 metrów kwadratowych, był ciasny i mało komfortowy, ale bardzo słoneczny. Życie uznało zmianę jako przewodni motyw moich ostatnich 10 lat życia, tak więc kolejna przeprowadzka zaowocowała sporą powierzchnią artystyczną w wielkim salonie na Zatorzu w Olsztynie. Tu czułam się bosko. Miałam dużo miejsca, mogłam malować z rozmachem, tak wówczas myślałam. Myślałam też, że to wszystko na co mnie stać i, że do końca życia będę malować w części mieszkania, gdzie nie do końca mam swobodę i mogę działać na większą skalę, na przykład w formatach.
W głowie kiełkował mi pomysł wynajęcia jakiejś przestrzeni. Pojawiał się we mnie i znikał. Nie wierzyłam chyba, że to możliwe, bałam się kosztów i zobowiązania do miejsca, w którym muszę pozostać na jakiś dłuższy czas. Życie bowiem, nauczyło mnie, że nic nie trwa wiecznie i nawet z najbardziej komfortowej sytuacji czasem trzeba zrezygnować, by móc iść dalej lub co gorsza, gdy życie podejmuje decyzję za ciebie, musisz się do tego przyzwyczaić czy ci się podobało czy nie. Życie jest bezlitosne. Bywa dobre, ale potrafi kaleczyć.
Galeria obrazów i pracownia w Olsztynie na Zatorzu
W lutym 2024 roku pojawił się wolny lokal, niedaleko wynajmowanego przez nas mieszkania. To był strzał, szybka decyzja. Biorę. Lokal był w piwnicy, dość jasny, chociaż dachy obskurnej hali targowej przy Zatorzance, odbijały światło słoneczne tak, że w rezultacie nie było tam tak świetliście i jasno jak przypuszczałam. Właściwie, gdy zaczęłam tam pracować, nie mogłam się odnaleźć, ale cóż, decyzję o najmie już podjęłam, umowę podpisałam, zapłaciłam i żyłam nadzieją, że się przyzwyczaję jak do innych niewygodnych rzeczy i sytuacji w moim życiu. Ufam w dobre zbiegi okoliczności. Wierzę w energię kosmosu, która mnie wspiera, Inaczej nie byłabym w tym miejscu, w którym dziś jestem.
Tuż obok naszego dużego apartamentu zatorzańskiego na pierwszym piętrze, który wynajmujemy z Mariuszem od prawie dwóch lat, zwolnił się piękny lokal. Tak, zrobiłam to. W ciągu dwóch czy trzech tygodni, rozwiązałam umowę z właścicielem piwnicy i podpisałam nową umowę najmu tuż obok nas. Remont, który zrobiliśmy w piwnicy, posłużył pewnie kolejnym chętnym na wynajem tego lokalu lub jego właścicielowi. Mnóstwo pracy poszło na marne lub nie. Ale było warto. Nie do końca pamiętam, co się wtedy działo. Bo raptem wszystkie rzeczy z lokalu w piwnicy, znalazły się piętro wyżej. Ściany w nowej pracowni były pomalowane na biało, ścianki działowe zrobione, podłoga położona. Obrazy wisiały na swoim miejscu, sofa zdobiła przestrzeń na odpoczynek. Sztalugi czekały na mnie z utęsknieniem.
Teraz schodzę do pracowni w kapciach, także wyobrażacie sobie ten komfort? Moja nowa przestrzeń do pracy jest piękna, duża i wygodna. I najważniejsze, jest tam bardzo jasno, widzę naprawdę kawał nieba. Mam miejsce do pracy i przestrzeń galeryjną, abyście mogli oglądać moje prace na żywo. Galeria i pracownia to mój azyl, taki z prawdziwego zdarzenia. Uwielbiam tam tworzyć, być, spotykać się ze znajomymi. Czasem odwiedza mnie Mariusz i zachęcony tą piękną przestrzenią, również podejmuje próby twórcze. Wierzę, że stworzymy z czasem art team i będziemy żyć długo i szczęśliwie, w towarzystwie moich i jego obrazów.
Pierwszy dzień wiosny
Wczoraj przypadał pierwszy dzień wiosny, na wieść o czym media społecznościowe zostały zasypane wiosennymi obrazkami, sentencjami i innymi zielonymi. Ostatnio z moją siostrą rozmawiałyśmy o epizodach depresyjnych, tak wraz z nastaniem wiosny niekoniecznie wszystkim jest lekko na sercach, umysłach lub ciałach. I tak powstał tytuł mojego najnowszego obrazu „Epizod wiosenny”. Bo gdzie tu wiosna? Nie ma jej przecież, przynajmniej nie widać jej z moich okiem salonu prowadzących na brzydnie dachy marketów i zaniedbane stragany targowiska. Kiedy jednak wyjdę z domu, minę ulicę Wojska Polskiego w Olsztynie i pójdę dalej prosto, zejdę stromym zboczem, przejdę przez most na Łynie, znajdę się w wiosennym raju. Nie ma jeszcze zielonych, soczystych liści na drzewach, ale spod szarej warstwy jesiennego listowia, przedziera się mocno jarząca, zielona trawa. Oznaka nowego życia. Rzeka gra swój rytm, wtórują jej ptaki, które zmówiły się, że pierwszego dnia wiosny dają koncert nad Łyną. A my możemy go posłuchać za darmo.
Obraz „Epizod wiosenny”
Obraz pt. „Epizod wiosenny” to praca w świeżej kolorystyce, bo jest tam tak soczysta zieleń jak pierwsze listki na drzewach i żółcienie, i trochę seledynowego turkusu rozpływającego się z brązach. Wszystko to nakryte niebem w jasnej tonacji. Obraz ma 90x130cm i może tworzyć cudne okno, powieszony na ścianie w salonie. To akryl na płótnie, a do tego różne moje eksperymenty malarskie, o których napiszę na łamach tego bloga już wkrótce.
„Skaliste wspomnienia” 80x160cm, akryl na płótnie, 2024r.
„Skaliste wspomnienia” pejzaż panoramiczny to obraz inspirowany serią prac namalowanych w podobnej stylistyce, którą stworzyłam przed kilkoma laty. Dlatego w tytule zawarłam słowo wspomnienia. Jednak lubię wracać…
Skaliste, bo… życie czasem stawia nas przed trudną, wymagającą drogą, jakbyśmy szli ciężkim, górskim traktem i wyrzucali jeden po drugim kamieniu z naszych serc, by odnaleźć lekkość bytu… Albo, jakbyśmy chcieli przepłynąć wpław na drugą stronę rzeki, której nurt niesie nas zbyt szybko. Jej skaliste brzegi ranią nasze serca, jednak wola przetrwania w nas jest zbyt silna, by się poddać…
Obraz jest namalowany na płótnie, w technice akrylu, z impastem. Płótno w formacie 80x160cm. To pejzaż, poskładany z ułamków innych krajobrazów, które niegdyś widziałam. Musiały mnie wówczas zachwycić i teraz stworzyły szeroką panoramę, w której można zatopić się rozmyślając o kolejach własnego życia…
Obrazy są moim pamiętnikiem, lubię o tym pisać. Każdy zachwyt to nowy obraz. Każdy spacer kończy się nową inspiracją, a jesienne refleksje są napisaną już powieścią piękna natury. Jaki jest kolor mgły? Widzisz? Nic nie jest oczywiste, gdy nie jestem uważna. Uważność to dar. Jest tylko moja, bo nikt nieproszony tu nie zagląda. Piszę wtedy dziennik jesiennych zachwytów. Widząc moje obrazy, patrzysz na moją wrażliwość.
„Dziennik jesiennych zachwytów” akryl na płótnie 120x120cm 2023r.
Kilka obrazów, które tworzę jeszcze w „starym” roku mają bardzo tajemniczy klimat. Są magnetyczne, przyciągają, jednocześnie delikatne i ekspresyjne…
Oto dwa z nich…
„Tam zmierzam” 40x100cm 2022r.
„Tam zmierzam” obraz 410 Sylwia Michalska 40x100cm 2022r.
„Ciągle powracam” 60x90cm 2022r.
„Wciąż powracam” obraz 411 Sylwia Michalska 60x90cm 2022r.
Jeśli jesteś zainteresowana/y moim malarstwem zapraszam do kontaktu,
można napisać maila na artpracownia@op.pl, wygodnie będzie również prowadzić korespondencję na Whatsapp lub jeśli chcesz masz możliwość skontaktowania się ze mną telefonicznie i porozmawiania osobiście, mój numer to 604713348.
Współcześnie wielu z nas komunikuje się przez komunikatory mediów społecznościowych FACEBOOK czy INSTAGRAM. Tam również mnie znajdziesz. Jeśli wybierasz ten sposób kliknij tutaj –
Powoli tworzę serię mniejszych form malarskich, są również malowane na płótnie farbami akrylowymi i werniksowane. Takie formaty ciekawie prezentują się w passepartout i ramie, za szkłem. To proste ramy drewniane lub aluminiowe w formatach 70x50cm i 50x40cm. Passepartout może być w wybranym kolorze: białym lub czarnym. Ramy również można dowolnie zamieniać. Wszystko ma być spójne i pasować również do wnętrza, które obrazy mają zdobić oraz osoby, która je będzie posiadać. Obraz to również doskonały pomysł na prezent mikołajkowy lub świąteczny. Serdecznie polecam!
Poniżej galeria z takimi pracami, zapraszam do obejrzenia. Jeśli pośród obrazów jest ten, który skradł Państwa serce, zapraszam do kontaktu ze mną.
Sylwia Michalska
artpracownia@op.pl, tel. 604713348, komunikatory na Facebooku i Instagramie oraz Whatsapp
Jest to miejsce, gdzie odnajdziesz harmonię, ukojenie i uciekniesz od zgiełku codzienności. W każdym obrazie kryją się pokłady terapeutycznie działającego spokoju, podczas gdy świat zewnętrzny ciągle wymaga od nas siły i skupienia. Tu możesz poczuć wytchnienie, tu możesz się zrelaksować i zatrzymać na tę cenną chwilę dla siebie. Popatrz dookoła, może Twoja przestrzeń potrzebuje sztuki, dzięki której Ty będziesz bardziej wrażliwa/y na swoje potrzeby?
Obraz to okno dla wyobraźni. Obraz to nie tylko dekoracja Twojego salonu, ale i duszy…
początek
Kiedyś, w zgiełku życia, nie dostrzegałam niuansów. Szłam jak inni, w tę samą stronę, gdzie wszystko trzeba, gdzie wypada, musisz… Gdzie nikt nie pyta, a czego Ty pragniesz? Nawet sama nie znałaś takich pytań. To droga donikąd. Nie zaprowadzi Cię do prawdziwej Ciebie. Nie pokaże Ci tych krętych ścieżek i brukowanych cierpieniem dróg… Boisz się przecież tego. Nie chcesz nowego, bo w starym jest Ci raźniej i bezpiecznie. Nic mylnego, ale sama musisz się o tym przekonać. Wszechświat ma inny scenariusz na Twoje życie.
nauczyciele życia
Wtedy spotykasz tego nauczyciela, dzięki któremu wchodzisz na inny tor. Inna perspektywa Ciebie samej, odkrywanie siebie na nowo, poznawanie jakbyście właśnie się zaprzyjaźniły, to pełny fascynującej, magicznej mocy czas. Z ciekawością doświadczasz teraz życia, czując, że prawdziwa Ty spała słodkim snem nieświadomości. Porywem, z odwagą przestawiasz wszystkie klocki swojego życia, i układasz na nowo. Jeszcze jest niedoskonałe, są w nim wyrwy i wolne przestrzenie, ale czujesz, że przyjdzie właściwy czas na ich wypełnienie.
zmiana
Cały świat, widziany oczami świadomości, zmienia się. Jak wiele zależy od sposobu naszego patrzenia? Wiesz, że to przeznaczenie, Twoja Dharma, czekająca gdzieś w zaułku Twojej duszy. Czasem życie, jak to życie ma własne scenariusze, ale Ty jesteś teraz najważniejsza dla siebie samej. Podejmujesz bardziej odważne decyzje, które mają Cię chronić. Wymagasz i nie boisz się stawiania granic. Bywają trudniejsze momenty i czasem masz wrażenie, że życie znowu chce Cię pokonać, ale siłą woli przyciągasz dobro i miłość. Dziś jestem wzruszona swoim życiem, i ludźmi, którzy w nim goszczą. Teraz każda pora roku ma magię….
„Złota nitka przeznaczenia” obraz 385 Sylwia Michalska 100x120cm 2022r.
Jeśli lubisz czytać moje przemyślenia, zapraszam do zakładki BLOG – kliknij. Tam cała historia obrazów i mnie samej, wkraczającej z dumą i wielką miłością w świat malarstwa i życia.
„Złota nitka przeznaczenia” obraz 385 Sylwia Michalska 100x120cm 2022r. „Złota nitka przeznaczenia” obraz 385 Sylwia Michalska 100x120cm 2022r. „Złota nitka przeznaczenia” obraz 385 Sylwia Michalska 100x120cm 2022r.„Złota nitka przeznaczenia” obraz 385 Sylwia Michalska 100x120cm 2022r.„Złota nitka przeznaczenia” obraz 385 Sylwia Michalska 100x120cm 2022r.„Złota nitka przeznaczenia” obraz 385 Sylwia Michalska 100x120cm 2022r.
„Jesienny dzień nad morzem” akryl na płótnie 100x80cm 2022r.
Obrazy, które tworzę pięknie współgrają z współczesnymi wnętrzami. Tworzą okno na świat wyobraźni, relaksują i dają wytchnienie. Jeśli chciałabyś/łbyś, aby jeden z obrazów ozdobił nie tylko Twój salon, ale i Twoją duszę – zapraszam do mojej galerii.
Co mi w duszy gra? Seria mniejszych formatów w abstrakcyjnym klimacie, otulonych eleganckim passepartout i gustowną ramą.
Może spośród moich prac, znajdziesz tę, na którą czekasz? To ona ozdobi Twój dom i Twoją duszę. Zapraszam do galerii obrazów na sprzedaż – kliknij link OBRAZY NA SPRZEDAŻ
kontakt w sprawie zakupu obrazów: artpracownia@op.pl, tel. 604 71 33 48 oraz komunikatory na Facebooku i Instagramie. Szczegółowe dane kontaktowe w zakładce KONTAKT
Patrząc na mój najnowszy obraz, widzę którąś z plaż nad Morzem Śródziemnym. Z pewnością, takich magicznych miejsc są tysiące. A ja chciałabym znaleźć się w jednym z nich. Życzę sobie, aby była to samospełniająca się przepowiednia. Pracuję nad tym, malując swoje marzenia.
„Nieskończoność w błękicie”80 x 60 cm, akryl na płótnie, 2021 r.
Obrazy akrylowe w formie tryptyku na zamówienie indywidualne, utrzymane w spokojnej kolorystyce, z dodatkiem złota. Forma prosta, z odwołaniem do sztuki kubizmu, w kobiecym, delikatnym stylu. Polecam i zapraszam. Niebawem kolejny cykl takich obrazów na podstawie autorskich projektów.