Delikatne obrazy abstrakcyjne, które dziś widzicie to piękne pejzaże skąpane w jasnym złocie i szarościach. Kompozycje są łagodne, a złota poświata dodaje magii. To tajemnicze pejzaże o ciszy.
Kilka dni temu pisałam tu – Obrazy ze strukturą, o eksperymentach strukturalnych w moich obrazach, a dziś podejmuję temat złoceń, obrazy ze złotem. Bardzo kontrowersyjny w świecie sztuki i artystów, bo są tacy, którzy uznają złoto wyłącznie za dekorację, a nie kolor. I tutaj zupełnie się z nimi nie zgadzam, pewnie dlatego, że sama uwielbiam ze złota korzystać. Od jakiegoś czasu króluje ono w moim malarstwie. Czasem mam nawet takie podejrzenia, iż uzależniłam się od niego w moich obrazach i jeśli nie ma go w kompozycji barw, mam wrażenie, że czegoś jej brakuje. Złoto, rzeczywiście jest bardzo dekoracyjne, ale ma jeszcze jedną bardzo dla mnie ważną cechę. Dodaje obrazowi głębi, tajemniczości i zabiera w nieznane.
Odcienie i techniki złoceń
Złoto ma wiele odcieni, jest żółte złoto, które znamy najlepiej, bo obrączki były kiedyś wyłącznie takiego koloru. Jest też złoto w odcieniach jasnych, to takie beże metaliczne wpadające w srebro, złoto szampańskie. Mam także odcień bardzo świetlistego, jasnego złota, który daje świeżość i pięknie mieni się w akcentach tego koloru w obrazie. Korzystam też z różnych technik złoceń. Wcześniej opisane to farby akrylowe różnych marek, mam swoje ulubione. Oprócz nich używam specjalnych proszków, złocenia w płatkach tak zwanego szlagmetalu, sprayu czy pisaków.
Nowy obraz ze złotem
Niedawno ukończyłam malowanie obrazu, który czekał w pracowni chyba dwa miesiące. To praca właśnie ze złotem. Jest go tam w nadmiarze ktoś rzeknie, a mnie się podoba jego obfitość. W towarzystwie zieleni wygląda imponująco, ponieważ zieleń bardzo współgra ze złotem. To obraz inspirowany oczekiwaniem. Zaczęłam malować go zimą, ale w bardzo symbolicznym dla mnie momencie, bo kiedy otwierałam moją nową przestrzeń galeryjną w Olsztynie. I tak miały powstać trzy obrazy w tej tonacji. „Widziałam dziś wiosnę”, bo o tym obrazie mowa, ukończenia doczekał się dopiero w marcu. Symbolika zieleni jest dla mnie oczywista. Otwiera nowe, daje świeżość, powiew wiosny, czyli odradzającego się życia. I tak wówczas, jak i teraz oczekuję nowego. Wtedy nadziei, że moja galeria będzie dobrym dla mnie miejscem do tworzenia i spotkań z Wami, teraz, bo w końcu przecież przyjdzie ta upragniona wiosna, która ożywi nasze szare dni.
„Widziałam dziś wiosnę”
Jeśli pragniesz mieć w swoim domu obraz, który będzie natchnieniem i przeniesie Cię w dobre rejony pozytywnych myśli, zapraszam do mojej galerii w Olsztynie, gdzie zobaczysz go na żywo.