Obrazy w kolorach ziemi

Obrazy w kolorach ziemi Sylwia Michalska

Obrazy w kolorach ziemi to kompozycje pełne harmonii. Dają ciepłą atmosferę. To wspaniała forma abstrakcji, która odzwierciedla piękno naszej natury. Użycie odcieni brązu, zieleni, błękitu, beżu i szarości przywołuje na myśl majestatyczne krajobrazy, dziką florę oraz bogactwo struktur ziemi. Takie dzieła sztuki mogą wprowadzać harmonię do wnętrza, tworząc spokojną atmosferę, która sprzyja refleksji.

Abstrakcyjna interpretacja przyrody poprzez te kolory pozwala widzowi na osobiste odczucie związków z otaczającym światem oraz pobudza wyobraźnię, wywołując emocje związane z tym, co naturalne i organiczne. Warto przyjrzeć się, jak artystyczne podejście do kolorów ziemi może zmienić naszą przestrzeń oraz nasze postrzeganie piękna.

„Uziemienie” 100x100cm akryl na płótnie, struktura 2025r.

"Uziemienie" 100x100cm Sylwia Michalska obraz 622 2025r.

Skaliste wspomnienia pejzaż panoramiczny

DOSTĘPNY „Skaliste wspomnienia” 80x160cm obraz 479 Sylwia Michalska 2024r.
„Skaliste wspomnienia” 80x160cm, akryl na płótnie, 2024r.

„Skaliste wspomnienia” pejzaż panoramiczny to obraz inspirowany serią prac namalowanych w podobnej stylistyce, którą stworzyłam przed kilkoma laty. Dlatego w tytule zawarłam słowo wspomnienia. Jednak lubię wracać…

Skaliste, bo… życie czasem stawia nas przed trudną, wymagającą drogą, jakbyśmy szli ciężkim, górskim traktem i wyrzucali jeden po drugim kamieniu z naszych serc, by odnaleźć lekkość bytu…
Albo, jakbyśmy chcieli przepłynąć wpław na drugą stronę rzeki, której nurt niesie nas zbyt szybko. Jej skaliste brzegi ranią nasze serca, jednak wola przetrwania w nas jest zbyt silna, by się poddać… 

Obraz jest namalowany na płótnie, w technice akrylu, z impastem. Płótno w formacie 80x160cm. To pejzaż, poskładany z ułamków innych krajobrazów, które niegdyś widziałam. Musiały mnie wówczas zachwycić i teraz stworzyły szeroką panoramę, w której można zatopić się rozmyślając o kolejach własnego życia…

Zapraszam do galerii w Olsztynie, by zobaczyć ten pejzaż panoramiczny na żywo jak i inne moje prace oraz do galerii wszystkich obrazów tu na stronie

Obserwuj mnie również na facebooku

pracownia obrazów sylwia michalska

Obrazy abstrakcyjne z zielenią

Obrazy abstrakcyjne z zielenią mają niezwykłą moc, bo kojarzą się z tchnieniem wiosny. Ale ja początek roku rozpoczynam energetycznym zielonym! Środek zimy w zieleni? Tak. Inaczej niż zwykle. Spytacie dlaczego? Obrazy rozpoczęłam malować w poprzednim roku, czekały, czekały, bo w ferworze końcówki ubiegłego roku, nie znalazłam miejsca, by je dokończyć.

Początek nowego roku, mocno w energii działania, skłonił mnie do medytacji w zieleni na płótnie. I oto są.

„Energia działania” ma mocne zielone akcenty oraz ciepłe złoto wraz z odcieniami brązów, natomiast „Podążając na szczyt” jest bardziej w złocie i brązach. Oba obrazy są w formacie 80x60cm.

Dodały mi energii, motywacji na więcej, nie wiem… może to zieleń, może to złoto… Tworzę i mam z tego radość.

„Energia działania” 80x60cm 2024r.

„Podążając na szczyt” 80x60cm 2024r.

Czy zaglądasz do mnie na FACEBOOK? Albo na INSTRAGRAM? Jeśli nie, to zapraszam Cię, tam dzielę się aktualnościami i publikuję ciekawe treści. Opisy obrazów, kadry z nowej pracowni, codzienne relacje i rolki z obrazami.

Wszystkie moje obrazy zobaczysz tutaj – GALERIA

* ZAPRASZAM CIĘ DO MOJEGO ŚWIATA MALARSTWA *

Italia – inspirujące miejsce dla artysty

początek podróży

Przemierzając setki kilometrów po Włoszech, pragnęłam zatrzymywać się w niezwykłych miejscach. Decydując się na ten wyjazd, wybieraliśmy do życia okolice, gdzie morze będzie mienić się tysiącem odcieni błękitu i turkusu. Tak brakowało mi już inspiracji…

toskania

Do Chianciano Terme dojechaliśmy późnym wieczorem, nie było więc widać tych rozległych widoków z cyprysowymi drogami, zielonych przestrzeni i panoramy, o której czytałam na wieku blogach podróżniczych, które opisują Toskanię. Rano otworzyłam oczy, w pokoju było dość ciemno. Przez zamknięte okiennice wpadały małe smugi światła. Zaintrygowana, rozsuwam zasłony, otwieram okno i jest. Cóż za widok. Zielono niebieska bezkresna panorama jak okiem sięgnąć. Jak natchnienie i inspiracja w jednym. Złoto na niebie w błękitno zielonym towarzystwie…To było pierwsze wrażenie, jakie poczułam w Toskanii. Zachwyt. Potem była już miłość. W Toskanii można się zakochać. Toskańskie miasteczka zachwyciły mnie. Architektura, która tworzy niepowtarzalny klimat. Kolory natury i ogromna przestrzeń. Cudowny region Włoch.

Montepulciano i Pienza – urocze. Wyruszamy dalej, to był tylko krótki przystanek, ale jakże wartościowy.

kalabria

Tropeę, która była naszym pierwszym domem w Italii, pokochałam. Niepowtarzalny klimat miejsca, przepiękne plaże, stare miasteczko, które wydało mi się połączeniem brzydkiego z pięknym, budzące również skrajne emocje, które z czasem przerodziły się w uwielbienie, tego tajemniczego dla mnie miejsca. To tam powstały pierwsze moje obrazy z serii włoskiej. To tam poczułam przypływ tak pozytywnej energii, którego nie pamiętam od lat… Nie wiem, czy to uderzenie słońca, którego w Polsce tak niewiele doświadczamy, czy kolorystyka moich ukochanych turkusów zmieszanych z błękitami, czy ten włoski luz, spowodowały, że odżyłam. Ciało, umysł i dusza dostawały każdego dnia to, czego potrzebowały, bez zbędnych obciążeń, stresów, ludzi. Poczułam zadowolenie z siebie, połączenie z własnym ja, o jakim marzyłam, akceptację i radość z bycia tu i teraz. Dzień mijał jeden za drugim, skąpany w słońcu i pięknym, turkusowym morzu. Wieczorne spacery były magiczne i przechadzanie się tymi samymi uliczkami co dnia, nadal fascynowało. Tropea jest magiczna. To jedno z niewielu miejsc, w którym poczułam to coś, czego nie potrafię dokładnie nazwać. Kiedy wyjeżdżaliśmy z Kalabrii, czułam nostalgię i sentyment. Pamiętasz to uczucie, kiedy wakacje dobiegają końca i czuć zapach wygasającego już sierpnia? Takie odczucia towarzyszyły mi wówczas.

matera

Przemierzaliśmy setki kilometrów do naszego drugiego domu w Apulii. I tak na naszej mapie znalazła się Matera… To niezwykłe miasto. Zachwyty, o których można przeczytać na wielu podróżniczych blogach, mają swoje uzasadnienie. To magiczne i tajemnicze miasteczko wykute w skale. Zapiera dech w piersiach. Byłam pod ogromnym wrażeniem, przemierzając setki stopni schodów, które prowadzą to w górę, to w dół. Urokliwe zaułki, z których każdy może zauroczyć. Długą historię tego miejsca czuć wszystkimi zmysłami. Lekko pożółkły już kolor kamienia, szeroko rozpościerająca się panorama na wąwóz, który tonie w zieleni i czysty błękit nieba przetykany ciężkimi chmurami – to wszystko sprawiło, że jest to miejsce, do którego kiedyś powrócę…

apulia

Apulia przywitała nas również zaskakująco. Spoglądając przez okno samochodu, z niedowierzaniem patrzyłam na cmentarzyska w gajach oliwnych. Tysiące drzew oliwkowych, które umarły. Setki gospodarstw, w których nie ma już życia. To katastrofa spowodowana bakterią, która zabiła milion drzew oliwnych w Apulii, a półwysep Salento, na który właśnie wjechaliśmy, został szczególnie mocno dotknięty. Widok ten co dnia, budził we mnie przygnębienie… Wybrzeże apulijskie jednak żyje, żyje błękitem i bielą. Turkusowe fale obmywają piaszczyste brzegi lub obijają się o jasne skały wyrastające z morza. Piasek i wiatr. Skała i woda. Siła i delikatność. Leniwe sjesty. Pracowite poranki. Ciepłe wieczory w świetle księżyca i gwar starego miasta Otranto. Niezwykłe wspomnienie… Moje miasto perła w Apulii to Lecce. Zachwyt, podziw dla kunsztu, oryginalność i dbałość o detale. Kolorystyka tego miasta zachwyca, to miodowo-piaskowa architektura baroku. Każdą uliczką można przechadzać się kilka razy i to nie jest nudne, bo za każdym razem odkrywasz co innego. Albo skręcisz w zaułek, gdzie czeka cię niezwykły balkonik w barokowym stylu, z którego spływają kaskady zielonych roślin. Zapach intensywnych włoskich perfum miesza się z zapachem kwiatów. Prawdziwie włoski klimat. Cud architektury. Pięknie zachowane zabytkowe miasto z klimatem. To Lecce… Barocco. W Apulii chciałam zobaczyć te wyjątkowe miasteczka, o których tak głośno wśród fanów Italii. I tak dotarliśmy do Alberobello. Wchodzę do miasteczka i mam uczucie jakbym przeniosła się do bajki. Co to za kształty? Domki ze stożkowatymi dachami, precyzyjnie pobielone ich ściany, tłumy turystów. Zadziwiający jest fakt, że niektóre z trulli są do dziś zamieszkałe. Czy da się wieść normalne życie w takim miejscu? To Alberobello – miasto małych domków na planie koła. Białe miasteczko z barwnymi akcentami, położone w zielonej Apulii, zachwyca od pierwszego wejrzenia. Ostuni. Plątanina uliczek z zaułkami, w których kryje się intensywny zapach w kolorze kwiatów, białe kamieniczki, panorama na błękitno-szare morze w oddali… Idziesz i wracasz, by dostrzec coś, co umknęło za pierwszym razem. I znajdujesz. Kuta balustrada niczym finezyjna rama do zdjęcia, a tam zdobiony portal, który pamięta styl barokowy, dalej schodki, donice, balkoniki i pranie… Kolejny cud.

Nasza podróż dobiegała końca… Przed nami długa droga powrotna i pożegnanie z południem Włoch. Zwieńczeniem tej podróży, również artystycznej, był namalowany przeze mnie któregoś wieczora obraz pt. „Nadciągająca fala zmian”. To kwadrat, w którym zamknęłam koło. Symboliczny dla mnie kształt, barwy, lekkość. Wszystko ma swój czas, jak fala, która mknie do brzegu… wita się z nim… aby po chwili zniknąć… A ja stoję nad brzegiem morza. Ciepła woda muska mi stopy. Wzrok utknął gdzieś daleko na horyzoncie. Fala za falą… To medytacja pożegnania. Spokojne morze, ciepły wiatr, skalista zatoka o zachodzie słońca…

jezioro garda

Ponad tysiąc kilometrów przed nami, długa podróż, dzięki której dotrzemy nad jezioro Garda. To ostatni przystanek. Przepiękne. Tajemnicze. Intrygujące. W otoczeniu majestatycznych gór, których szczyty spowija mgła, lśni granatową taflą wody. Wokół jeziora rozsiane są maleńkie miasteczka tętniące życiem. Tu naprawdę jest pięknie. W centrum Desenzano del Garda kołyszą się łódeczki przycumowane w malutkim porcie. Bardziej na północ leży Limone sul Garda, to miasteczko cytryn. Na zboczach gór widać zielone winnice i, co zadziwiające, gaje oliwne. Wieczorem, intensywny w kolorystyce zachód słońca, przypomina nam – czas wracać do domu…

Dziękuję mojemu życiu za to, że mogłam doświadczyć tej niezwykłej podróży.

Ciepłe plaże Adriatyku – obrazy inspirowane południem

obrazy inspirowane turkusem

Uwielbiam wybrzeże Adriatyku, plaże morza Śródziemnego. Kolorystyka tamtejszych pejzaży jest mi tak bliska, co widać w moim malarstwie. Kocham podróże i kolekcjonowanie pięknych fotografii, które zawsze z nich przywożę. Kiedy w Polsce ponuro i smutno za oknem, wspominam te cudowne chwile spędzone z dala od domu. Z moim towarzyszem wypraw, czuję się bezpiecznie i mogę zwiedzać cały świat. Napawać się nowymi doświadczeniami, poczuć przyjemność z poznawania nowych, pięknych zakątków i szukać tych ulubionych. Słońce i czysty błękit nieba, energia odwiedzanych miejsc, niepowtarzalna architektura… A przed oczami piękno. Samo piękno. Ach…

Tropikalna roślinność wraz z głębokim, nasyconym lazurem na Cyprze

Cypr kojarzy mi się z plażowaniem, lazurem i słońcem w środku zimy. Piękne plaże Ajia Napa, gdzie w styczniu jest pusto, a temperatura sięga ponad 20 stopni. Cudowne miejsce na odpoczynek od wszystkiego. Przygoda.

Piaszczyste plaże i przejrzyste morze Sardynii

Sardynia ma przepiękne plaże. Byłam na południu wyspy. Zobaczyłam zbyt mało, dlatego planuję kolejną wyprawę na tą magiczną wyspę, która skrywa dziesiątki tajemniczych i magicznych miejsc na wybrzeżu. To tam, chętnie kąpałam się w krystalicznie czystym i ciepłym morzu. Jestem zauroczona.

Niepowtarzalna architektura Chorwacji

Chorwacja. Tak często wybierana jako cel wakacyjnych podróży. Wiem dlaczego. To przepiękny kraj z unikatową architekturą i zabytkami pamiętającymi czasy rzymskie. Miasto, które odwiedzałam już dwukrotnie to Trogir. Jest przepiękny, magiczny i tajemniczy. Wąskie uliczki, biała architektura z kamienia, zacienione zaułki, w których odpoczywa się od upału. Podróż wybrzeżem, tuż przy linii brzegowej to niezła frajda dla oka i zmysłów, ponadto można napawać się wyjątkowymi widokami.

Słońce i intrygujący język Hiszpanii

Intryguje mnie Hiszpania i chciałabym tam wrócić, aby zobaczyć ją własnym spojrzeniem, chodzić własnymi ścieżkami i powylegiwać się na plażach Andaluzji. I chcę ponownie zachwycić się Malagą, to jedno z piękniejszych miast jakie widziałam.

Historia, kultura, mentalność mieszkańców połączona z przepięknymi miejscami w Italii

Niezmiernie pragnę kolejny raz pojechać do Włoch. To miejsce jest dla mnie magiczne. Mentalności Włochów jest intrygująca. Lubię w nich to, czego w Polsce nie doświadczamy na co dzień. Ponadto Italia jest po prostu piękna, ma tak zróżnicowane wybrzeże i mnóstwo przepięknych miejsc do poznania.

Obraz inspirowany podróżami to „Ciepłe plaże Adriatyku” 100x60cm 2023r.

Obrazy abstrakcyjne z turkusem Sylwia Michalska

„Horyzonty dwa” 90x120cm 2023r.

Nauczyć się widzieć dwa złote horyzonty. Nauczyć się żyć na nowo. Połączyć dwa życia, które mają już swoje przyzwyczajenia, tradycje, rytuały. Patrzeć na drugiego człowieka szeroko otwartymi oczami duszy, z sercem na dłoni, stojąc w zgodzie z własnymi zasadami. Inni, a jednak podobni. Różni, a jakże bliscy. Jak odbicie linii ich losów w lekko falującej turkusowej tafli wody.

Więcej moich tekstów znajdziesz tutaj

Obraz w tonacji turkusowej z granatowymi elementami kolorystycznymi oraz złotem, cieniowany bielą. Obraz powstał na podobraziu 90x120cm, namalowany farbami akrylowymi. Werniksowany, sygnowany. Gotowy do zawieszenia, boki zamalowane na jeden kolor. Obraz na sprzedaż, wysyłka możliwa w całej Polsce oraz za granicę. Zapraszam do zakupu i kontaktu.

Pozdrawiam Sylwia Michalska

Wspomnienia zapisane w obrazach

Znalazłam zapomniany, nieopublikowany dotąd obraz, który powstał podczas opolskiego pleneru w styczniu 2019 roku.

Jakże optymistyczna kolorystyka. To wspomnienie czegoś dobrego. Punkt zwrotny w moim życiu. Nowa droga.

Co mówi?

„Kiedyś zamieszkam w domu na wzgórzu” 80x80cm 2019r.

Nie bój się zachodzącego słońca

wiersz sylwia michalska

pt. „Nie bój się zachodzącego słońca”

Zmierzchem uciekam.
Noc bywa azylem.
Idę do jutra krainą szarości,
by złoto łąk kołysało poczucie winy.
Wypełnić pustkę matczynej miłości,
siebie szukając.
W szczerości każdego dnia,
odnaleźć świątynię spełnienia.

Piękny pejzaż w szarościach, z delikatnym złotem we fragmentach. Obraz namalowany na Biennale Sztuki w Olsztynie 2023r.

GALERIA BWA W OLSZTYNIE

Magiczne przestrzenie w obrazach Sylwii Michalskiej

"Międzymorze myśli" obraz 389 Sylwia Michalska 120x90cm 2022r.

Obraz „Międzymorze myśli” 120 x 90 cm 2022 r.

sylwia michalska

„międzymorze myśli”

Topiąc się,
wypatrywała skrawka serdeczności,
który mógł ją ocalić.
Między rozczarowaniem a żalem
chciała jeszcze złapać oddech.
Tam, za przesmykiem
jest dla Ciebie otwarte morze...
Tam, za przesmykiem
jest dla Ciebie bezpieczny ląd...
Zrzucę głazy serca
uwiązane do moich dłoni,
oplotę Cię nimi, szepcząc
kocham Cię.

inne moje wiersze

Obrazy abstrakcyjne Sylwia Michalska

„Ukryta droga”

Gdzieś, pośród zawiłych wątków i refleksji

kryją się drzwi do wolności.

Wolności w emocjach.

Szeroko otwarte na wszystko,

co do mnie przychodzi.

Teraz najczęściej zagląda zachwyt…

S.Michalska

„Ukryta droga” akryl na płótnie, rama 70 x 50 cm 2022r.

"Ukryta droga" obraz 378 sylwia michalska 70x50cm 2022r.
„Ukryta droga” obraz 378 sylwia michalska 70x50cm 2022r.

Namalowałam serię obrazów abstrakcyjnych w mniejszym formacie, w pięknym passepartout i ramie. Dziś pierwszy z nich pt. „Ukryta droga”. Obraz wraz z ramą ma 70 x 50 cm. Rama jest cienka, drewniana, w kolorze białego złota.

Obrazy dostępne tu w zakładce OBRAZY NA SPRZEDAŻ

A oto opinie, które możesz również przeczytać na mediach społecznościowych

Czy można ukoić duszę obrazem?

SZTUKA ma wiele do zaoferowania dla ciała i ducha. OBRAZY, które maluję, koją. Wyciszają nadmiar emocji. Harmonizują umysł. Dodają „światła” każdemu, kto może je na co dzień oglądać u siebie w domu. Ja odczuwam te same emocje, kiedy je tworzę. Dodatkowo, wiedza, którą czerpię z Państwa wspaniałych komentarzy, szczerych reakcji, słów zachwytu i uznania kierowanych do mnie w mailach, pozwala mi czuć, iż warto dalej tworzyć, dawać coś pięknego światu od siebie, WZRUSZAĆ innych, uczulać na PIĘKNO.

Jest też druga strona. PRZESTRZEŃ, która zaczyna żyć inaczej, kiedy pojawia się w niej obraz. Nie meble, dywany, bibeloty, czy inne akcesoria są wtedy najważniejsze. W centrum pojawia się OBRAZ. Przyciąga uwagę, daje pole do interpretacji, porusza wyobraźnię. Potrafi podarować cenną chwilę wytchnienia, zadumy, WYCISZENIE, ale jest również oryginalnym elementem wystroju, DEKORUJE, upiększa i wzmacnia atmosferę. Obraz, moim zadaniem, ma też takie zadanie – być po prostu PIĘKNY.

Moje prace są wykonywane z użyciem farb metalicznych, mówię o odcieniach złota i srebra, które wypełniają niejednokrotnie przestrzenie moich płócien. To ten BLASK powoduje, że obraz żyje, a dzięki niemu ożywa też przestrzeń, w której się znajduje.

Ktoś pięknie kiedyś napisał, że patrząc na obraz, który widzi codziennie u siebie w sypialni, ma wrażenie, że on ŻYJE, bo ma magiczną zdolność zmiany wraz z pogodą, porą dnia czy roku, rodzajem światła… Ja również obserwuję to zjawisko, patrząc na nowo namalowane, tajemnicze płótna. Oglądam je z różnych perspektyw tak, jak ŻYCIE, kiedy mam refleksyjny dzień jak dziś…

Ściskam, Sylwia

W taki refleksyjny dzień, najlepszy jest nowy, piękny, subtelny obraz. Dziś pokażę dyptyk, który wczoraj skończyłam malować. Otulony bladym złotem, jak łąka, którą pamiętam z mojego snu. Źdźbła traw falują lekko na wietrze, nad moją głową tajemniczo unosi się senne energia ulotnego poranka. Umysł odpoczywa. Idę, by zobaczyć jutro… Idę, by odkryć nieznane… Idę w zaufaniu.

„Łąki wspomnień” akryl na podobraziu, dyptyk 90 x 100 cm, 2022 r.

„Łąki wspomnień” sylwia michalska abstrakcja 369 dyptyk 90x100cm 2022r.

Zapraszam również do śledzenia moich profili twórczych na FACEBOOK tu: FACEBOOK www.facebook.com/obrazy.sylwia.michalska i INSTAGRAM tutaj: INSTAGRAM www.instagram.com/obrazymichalska/

Będzie mi bardzo miło, jeśli dołączysz do mojej grupy fanów 😉

Słuchając siebie, czyli o szarościach w malarstwie

Moje ukochane szarości, przypudrowane delikatnym blaskiem złota, z oddechem bieli ponad horyzontem. Takie życie lubię. Stonowane jak szarość, spokojne i lekkie jak biel, oparte na pięknych wartościach drogich jak złoto…

„Słuchając siebie” dyptyk 60 x 50 cm 2022 r.

Tworzę obrazy emocjonalne, malowane z pasją, wyjątkowe i niepowtarzalne. Jeśli poświęciłeś/łaś mi chwilę na ich kontemplację – dziękuję. A może znajdziesz w galerii obraz właśnie dla siebie, obraz, który wypełni swoim blaskiem Twój dom, obraz, który pobudzi te fragmenty Ciebie, które czekały na spokój i harmonię…

GALERIA OBRAZÓW

http://www.facebook.com/obrazy.sylwia.michalska/

http://www.instagram.com/obrazymichalska/

„Drugi plan”, a jakby pierwszy…

W deszczowy i wietrzny dzień wszystko jest inne. Bardziej skomplikowane. I obrazy też są inne…

„Drugi plan” akryl na podobraziu 130 x 90 cm, 2022 r.

"Drugi plan" abstrakcja 348 sylwia michalska 130x90cm 2022r.
„Drugi plan” abstrakcja 348 sylwia michalska 130x90cm 2022r.

Obrazy abstrakcyjne w zróżnicowanej stylistyce, autorskie i niepowtarzalne. Galeria obrazów Sylwia Michalska – sprawdź dostępne pracy w MENU – DOSTĘPNE ABSTRAKCJE

http://www.facebook.com/obrazy.sylwia.michalska/

http://www.instagram.com/obrazymichalska/

Jeśli marzysz o pięknym obrazie, który pobudzi w Tobie pokłady spokoju i harmonii, zajrzyj do mojej galerii. Maluję obrazy emocjonalne, dzięki którym przeniesiesz się w świat wyobraźni.

Zapraszam Sylwia Michalska

Abstrakcyjne pejzaże powstają w pracowni malarstwa Sylwii Michalskiej

Pejzaż to malarstwo przedstawiające krajobraz, naturę, przyrodę. To największa z moich inspiracji. Tam często odnajduję te subtelne barwy, którymi się zachwycam, kształty, które dają początek nowym obrazom, nastoje i klimat, który jest tak charakterystyczny dla moich prac. Jednak w obrazach, które maluję, pejzaż nie jest dopowiedziany i oczywisty. Pozostawiam widzom pole dla ich wyobraźni, nakłaniam do interpretacji i poszukiwań własnych znaczeń. To pejzaże symboliczne, ukazane w abstrakcyjny sposób. Wystarczy chwila natchnienia, moje wrażenie, impresja czasu, które dają początek nowej kompozycji, naszkicowanej ekspresyjnie na płótnie. Potem jest refleksja, zaduma nad życiem, nad moją historią i odnajdywanie powiązań między tym, co widzę, przeżywam i maluję. Napisałam kiedyś, iż „…malarstwo jest odbiciem twórcy…” i coraz bardziej to czuję. Moje obrazy są jak ja sama. Nostalgiczna, zamyślona, spokojna, a potem energiczna i uśmiechnięta – zmienna. Odsyłam wszystkich zainteresowanych do mojej internetowej galerii http://www.artpracownia.wordpress.com, którą prowadzę od kilku lat. Znajdują się tam wszystkie moje obrazy oraz opisy do nich, tworzone pod wpływem emocji, doświadczeń i piękna.

„Taniec oceanu” inspiracja naturą w malarstwie

„Taniec oceanu” akryl, podobrazie 120 x 80 cm, 2020 r.

Dynamiczny taniec życia w głębinach emocji, gdzie jasny dzień obejmuje granatową noc. Połączeni złotym światłem zachwytu, tańczymy rozkoszując się życiem. Unoszą nas fale przeznaczenia, abyśmy mogli zobaczyć tajemnice błękitnych oceanów…

„Taniec oceanu” abstrakcja 224 sylwia michalska 120x80cm, 2020r.