Za oknem przepiękna, warmińska zima, bardzo inspirująca do wstania z łóżka i pójścia na spacer, a tymczasem, chcąc ogrzać swoje i Wasze serca, pokazuję mój obraz pt. „Nie umiem być inna”, w klimatycznym salonie Pani Małgosi i kilka słów od mojej zadowolonej klientki.
Pani Małgosia pisze:
„Pani obrazy trafiają w samo serce. Chciałabym budzić się mając przed oczami Pani świat. Jest niezwykły.” i
„Pani Sylwio, obraz dotarł i wszystkich zachwycił. Chciałam Pani wysłać zdjęcie, żeby pokazać, jak bardzo mój salon dopasował się klimatem i kolorem do Pani dzieła. Ze zwykłego pokoju wyczarował niemal pałacowe wnętrze. Jego wyjątkowy nastrój wprawił w zachwyt moich wczorajszych, urodzinowych gości. Zakochałam się w nim od pierwszego spojrzenia. Szczęśliwie. Obraz zachwyca. Jestem przeszczęśliwa, że jest mój.”
Dziękuję serdecznie za takie piękny komentarz i ciepłe słowa.
„Nie umiem być inna” 100x100cm 2021r. Sylwia Michalska
Chcesz stworzyć nowoczesną, piękną przestrzeń w swoim domu?
Chcesz kontemplować niecodzienną sztukę zatopioną w harmonii i spokoju?
Witam na mojej stronie, gdzie znajdziesz autorskie obrazy abstrakcyjne, które przeniosą Cię w świat barwnych emocji, harmonijnych przestrzeni i subtelnych motywów.
Katartyczny ląd to srebrzysta pustynia roztaczająca się czasem przed moimi oczami. Przestrzeń, która pozwala mi, w oderwaniu od rzeczywistości, skupić myśli. Oczyszcza i przywraca siłę, odżywia moje ciało i duszę.
W głębi lasu zaszyć się samotnie, aby czerpać radość z ciszy i zapachu natury. Zobaczyć swoje odbicie w tafli małego jeziorka ukrytego gdzieś między drzewami i powiedzieć tak po prostu: czuję szczęście!
Jak drapacze chmur górują nad miastem, tak nasze ambicje i oczekiwania prowadzą nas do wytyczonego celu. Czy to jest sens życia? Mieć cel i podążać tam, gdzie go osiągniemy? Może iść z kimś, kto ma podobne zamierzenia? Będzie raźniej czy wszystko się skomplikuje?
„Delikatne cierpienia” obraz abstrakcyjny 80×100, akryl na płótnie, 2016r.
Delikatne cierpienia dają jeszcze o sobie znać. W harmonii i spokoju codzienności przypominają o sobie, od czasu do czasu raniąc już podnoszącą się z dna duszę.